piątek, 22 listopada 2013

Roczek

Dziś mija dokładnie rok odkąd pierwszy raz wzięłam w ręce moje największe szczęście :)
Rok pełen chwil radości, spełnienia, najpiękniejszy rok w moim życiu - zresztą co ja wam będę mówić same wiecie jak jest.
Od 22.11.2012 roku wszystko się zmieniło, zdecydowanie na lepsze:)
O dziecku rozmawialiśmy już dawno, wiedzieliśmy mniej więcej co nas czeka bo była przecież Amelka.
Decyzję o dziecku podjęliśmy w pełni świadomie, ale nie spodziewaliśmy się że uda się już za pierwszym razem:) No może ja się nie spodziewałam  bo K. od początku wiedział że to już i że to syn:) hahaha
Pamiętam jak dziś dzień kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, że spełniło się nasze marzenie:)
Bruno jednak przerósł nasze wszelkie oczekiwania, jest jedyny, wyjątkowy, niepowtarzalny - DLA NAS:)
Nazywamy go naszym kosmicznym chłopcem :) Bo jest nie z tej ziemi:) Zdecydowanie.
Codziennie nas zaskakuje tym jaki jest mądry, bystry, jak szybko się rozwija, uczymy się wraz z nim cieszyć z małych rzeczy, uczymy się siebie. Poznajemy świat na nowo, świat oczami rodziców :) Nie spodziewałam się że mam w sobie takie pokłady miłości (i cierpliwości) :) Dziś nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Nasza trójka bez niego to nie to samo:) Uwielbiam patrzeć kiedy bawi się z Amelką , kiedy biegają razem po domu. Synku lepszej siostry mieć nie mogłeś :) Amelcia od początku pomagała we wszystkim i nawet pampersy zmieniała lepiej niż niejeden dorosły :) Przez całą ciąże do końca wierzyła że będzie jednak siostra, a teraz mówi tylko o bracie:):) Pamiętam nasza rozmowę jakiś miesąc, dwa po urodzeniu Brunia. Jechałyśmy w aucie a ona śpiewała piosenki o małym chłopczyku, żartem mówię do niej
-a co jeśli Bruno jest dziewczynką tylko nas oszukuje
Amelka po chwili zastanowienia
- Nieee, na pewno jest chłopcem
- A jak nie?Może tak udaje tylko.
- Mówię ci że jest
- Przecież chciałaś siostrę
Na co oburzona Amelka mówi:
- Ale ja już nie chcę! teraz mam Bruncia i nie oddam go
Taka ta ich miłość :) Szaleją za sobą aż miło patrzeć. Cieszę się że mamy siebie z K. że mamy ich, nasze iskierki :) Nasza cudowna  rodzinka :)

Synku jesteś dla mnie wszystkim. Kocham cię i nigdy nie przestanę, dziękuję że to mnie wybrałeś na swoją mamę :)

Amelciu dziękuję że jesteś tak cudowną siostrą, że wprowadzasz Bruna w świat i uczysz wielu rzeczy.

K. dziękuję że mi go dałeś, że dałeś mi najpiękniejszy, najcenniejszy skarb świata.

poniedziałek, 11 listopada 2013

listoPADam i PANda

Niemoc ogarnęła matkę jakaś, pogoda mnie dobija, przestaje wierzyć we własne siły.
Nie ogarniam nic ostatnio, a obowiązków narasta...
Do tego wszystkiego Bruno ma znowu katar na potęgę, atakujemy Pulneo, Cebionem, Nasivinem, wodą morską, dziś kupiliśmy jeszcze maść do nacierania. Najgorsze że pewnie po raz drugi przepadnie nam termin tomografu...
Czy to nie pech jakiś?
W zeszły weekend wybraliśmy się do Zakopanego na grób mojej przyjaciółki, może to przez ten deszcz który dopadł nas na Krópówkach:( Może sama jestem sobie winna, ale nie wychodzić z domu też ciężko ...

Z milszych rzeczy szykujemy się do roczku :) Zamawiam zaproszenia i tu mam problem, bo zdjęcie które mnie rozbraja na potęgę przedstawia mojego syna w całym okryciu wierzchnim :) wolałabym coś elegantszego:) Mimo wszystko zwycięży chyba moja miłość do spojrzenia mojej pandy na tym zdjęciu :)
A wy jak uważacie ? Da radę? :) Może buta w tle i wózek uda się jakoś zamazać:)


Jak ja cię kocham