niedziela, 15 grudnia 2013

Powrót, spóźniona urodzinowa relacja :)

Ponownie zniknęliśmy na trochę :) Brak czasu totalny ( koniec roku w pracy sprawia że nie mam sił na nic innego) a do tego tata wysłuchał narzekań mamy na jazdę pociągiem do pracy codzienną, tato przekazał Mikołajowi i mama dostała tablet, więc zapomniała gdzie laptop :) i nie było kiedy zdjęć zgrać :)Dlatego dzisiejszy post dedykuje Paulince która mnie do tego zmobilizowała :) Dziękuję że czekasz i wspierasz :)

Wracając do urodzin było cudownie :) Król imprezy odnalazł się w swojej roli idealnie -zwłaszcza w przyjmowaniu prezentów :) A trochę ich było:)  Balował do 21 a potem czmychnął spać niezauważony :) Z wujkiem Bartkiem na Skype się łączył, żeby wysłuchać sto lat od  niego i jego 4 kolegów :) Szkoda że mama tego nie nagrała :) Tym sposobem nawet wujek uczestniczył w imprezie , tyle że tortu nie spróbował :) Kto wie świat tak idzie do przodu ,że za parę lat może i to będzie możliwe :)

Ze zmian u nas powróciło całonocne przesypianie -całe szczęście to budzenie w okolicach 3 było chwilowe :P Mamy 9 zęba :) Prawą 4 , trójek nadal brak :) Nowe odkrycie po przetestowaniu kilku kubków niekapków to picie z rureczki :) Dałam bo sama piłam będąc pewna że ugryzie rurkę i tyle ale Bruno w momencie się zorientował jak się pije i dziś soczek w kartoniku to u nas numer jeden :) Słodziak z niego jak tak chodzi z tym soczkiem :) Taki duży już jest :) I herbatniki najlepiej z serkiem Danio to deser na 5 z plusem :)
Odwiedził nas Mikołaj :) Bruno dostał sanki ze śpiworkiem i pchaczem. Cudnego misia Kubusia Puchatka, wóz strażacki  i ubranka. Byliśmy też na Mikołaju w domu kultury ale nie spasował Brunowi :) Paczkę odebrał od aniołka i tyle go widzieli :) Czekamy na gwiazdkę :)

Jesteśmy też po tomografie, bałam się że głodny nie dojedzie do Krakowa i będzie źle :) Dojechał bez zająknięcia i to do 12 :) Ostatni posiłek zjedliśmy o 2 w nocy więc był naprawdę dzielny :) O 10 został uśpiony choć trochę to zajęło bo nawet anestezjolog się zdziwił jak się bronił przed zaśnięciem :) Musiał mieć dokładaną dawkę bo podstawowa dawka pozwoliła go odłożyć śpiącego na stół po czym po słowach lekarza że możemy wyjść Bruno podniósł się z łóżka hahaha Sprawił tym kupę śmiechu pielęgniarką i z miejsca stał się ulubieńcem lekarzy :) Po narkozie musieliśmy czekać do 12 z podaniem jedzenia i na wyciągnięcie wenflonu i do domku :)  Miał być osłabiony i chodzić dla bezpieczeństwa za rękę :) Chyba go mało znają do końca dnia skakał po wszystkim co możliwe :) Energi ma zdecydowanie za 4 :) Wyniki odebraliśmy w tym tygodniu czekamy na konsultację:)

Prezent od chrzestnego będę mógł tacie pomagać kosić :)

Aniołek mamusi

Pycha te klocki od ciotki a do tego pachną :)

Tort wymyślony przez siostrę :)
I jak ja mam tam dmuchać ?? No dobra życzenie ....nie powiem:)

Mamo krój tort bo mi ślinka cieknie

Całus od mamy :)

Bo z głodu zjem kolejnego klocka:)


Ulubiona kuzynka Lusia :)

Rozmowa z wujkiem Bartkiem

Fajnie wujek śpiewa :)

Prezent od chrzestnej :) ucze się wkładać klocki :) ale najbardziej lubie gdy garnuszek spiewa :)

I chrzestna Krysia ukochana :)

Prezent od wujka Bartka

Jęzorek:)

Ciocia Donata :) Dziewczyna wujka Bartka w jego zastępstwie :)

Prezent od wujka Roberta i cioci Marty każda strona czymś zaskakuje:)Najbardziej lubię wyskakującą Myszkę :)

Prezent od babci Ani kolejny egzemplarz do garażu  i skóra do kompletu od wujka Bartka

Łobuz

Wszędzie się wspinam


Ale czasem grzecznie siedzę na mojej biedronce :)

Taki juz jestem :)
Od mamy i taty dostałem zabawkowy tablet edukacyjny - żeby mamie nie podbierać.
Do tego piłkę Wisły Kraków i samochód od Cioci Magdy i wujka Mariusza,
Ubranka i moje pierwsze pieniądze od Cioci Ani i wujka Miecia i tor samochodowy od sąsiadów :)
Czekam na następne urodziny :) wszystkim dziekujemy za obecność i dobrą zabawę :)