piątek, 21 czerwca 2013

Dzień , zwyły dzień ...

Jak wygląda zwykły dzień Bruna i jego mamy? Pracowaliśmy nad tym, żeby takie dni były w miarę poukładane i dostosowane do potrzeb mamy :) I tym sposobem udało się nam z synem, dojść do takiego oto porozumienia.
 Pierwsza pobudka ok 5-6 na jedzonko  i następuje drzemka krótka:) Ok 7-8 budzi mnie wzrok stojącego nade mną syna:) . Gdy wstanie o 7 wylegujemy się jeszcze razem - czyt. mama się wyleguje a Bruno bawi w łóżeczku:) i tak mama leniuchuje dopóki Bruno cierpliwości do zabawy nie straci :)
Z reguły po 8 jesteśmy na dole, przebieramy tyłek, poranna toaleta, synuś mój w kojcu -bo niestety ucieka już w zastraszającym tempie z pola widzenia . Mama robi kaszkę -najlepiej bananową - pożera ją wręcz rzucając się na łyżkę i wydając głośne ammmm. :) Nie jestem pewna czy rozumie , że ammm to faktycznie am :) może tak mu się ławo wyraża zachwyt :)
I tu następuje niespodzianka dla każdego komu o tym mówię, bo niedźwiadek mój z reguły ok 9.30 po kaszce i chwile zabawy jest wynoszony do łóżeczka :) I praktycznie natychmiast zasypia :) szkoda, że przez resztę dnia jest trudniej. Nie jest to długa drzemka - ok godzinki rzadziej dwie . W tym czasie biorę szybki prysznic w upalne dni, w chłodniejsze też się kładę :) Po prysznicu piję kawę, lub jem swoje śniadanie, przeglądam internet :) taka moja godzinka na rozruch przed kolejnym dniem :) ok 11 syn ma mnie już na wyłączność . Siedzimy na tarasie, spacerujemy, bawimy się , czasem na zakupy jedziemy lub jakieś załatwienia. Lub razem sprzątamy.
Przeważnie ok 13 Bruno pochłania mleczko -zależy kiedy mu się zachce:) Przed 15 staramy się być już w domu i zabieramy za obiad , przeważnie też,  ale nie zawsze to czas drugiej drzemki Brunia , też ok godzinki - półtorej. Ja w tym czasie pichcę coś dobrego bo uwielbiam gotować i eksperymentować w kuchni . O 16.30 następuje powrót taty i podanie do stołu. Bruno "je z nami":) Je to dużo powiedziane bo jest jeszcze karmiony  - zupką mamusiną. Najlepsza z brokułami :)
Potem mamy czas we trójkę lub czwórkę, gdy jest z nami Amelcia to ona bawi się z Brunem, bo kochają się ponad wszystko - już to widać :) a my mamy czas z K. dla siebie. Czasem idziemy razem z psem i dziećmi na  spacer nad rzekę , czasem siedzimy w ogrodzie, Bruno wtedy bawi się sam lub z Amelką na trampolinie -to dla niego taki większy kojec :) a ja się nie martwię że sie potłucze znowu cały:) ok 18 dostaje banana , jogurt , teraz też i truskawki, lub inny deserek - np.jabłuszko z marchewką . Ok 20 idziemy do kąpieli , dla niego to chyba ulubiona pora dnia :) Piszczy z radości jak siedzi w wannie , leje mu prysznicem po całej główce i nic sobie z tego nie robi a wręcz cieszy go to i czasem aż wyrywa słuchawkę od prysznica :) potem do pokoiku , wieczorne karmienie, muzyczka na dobranoc, całusek od mamy i Bruno idzie spać. Przeważnie ok 21 mamy już czas dla siebie , ale o tym już nie będę pisać :) i tak do 6:) a potem powtórka :) bardzo rzadko Bruno budzi sie , jeśli już to ok 3 , odkładam go,  daje cumelek , pielusie i zasypia znowu, czasem kończy się karmieniem. Ale od 4 miesiąca są to bardzo sporadyczne przypadki.

Tak wyglądają nasze dni - przeważnie, ale nie zawsze, czasem np.:
- Bruno ma gorszy dzień jak wczoraj :) Gdy postanowił o 4 rano że będzie się bawił :) usnął dopiero o 5.30 ale spał ciągiem do 9 :) czym zaburzył nasz ciężko wypracowany porządek dnia :) hihihi
- Mama ma gorszy dzień jak dziś :) nie mogę spać od 5 :) kaszle mnie jeszcze i drapie w gardle więc to pewnie przez to :)

P.S A jak wyglądają wasze "zwykłe" dni - zwykłe -niezwykłe bo z dziećmi trudno nazywać je zwykłymi :)


19 komentarzy:

  1. U nas podobnie, też próbuję przetrzymać leżenie w łóżku ;) Też mamy dwie drzemki w dzień, też jemy mleczko, obiadek, owoce i bawimy się, wychodzimy na dwór.
    Widzę, że Bruno je rzadziej niż nasza córka. Chodzi mi głównie o mleko. Karmisz mm? I zazdroszczę tego zasypiania i spania do rana. U nas z początkiem czerwca pokićkało się ze spaniem chyba przez ząbkowanie. Mała budzi się często w nocy i pojękuje i niestety muszę ją brać do siebie i przystawiać do piersi, bo nie da sobie wcisnąć smoczka i jakoś okiełznać żeby usnęła. Wcześniej spała do jakiejś 4 nad ranem, karmienie i dalej sen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musieliśmy wprowadzić MM bo za miesiąc wracam do pracy - serce mi się kraja :((( Ale jego zapotrzebowanie na mleko spadło tak czy tak - jest to spowodowane albo cieplejszymi dniami albo wprowadzeniem innych posiłków które UWIELBIA :) Albo przez fakt że staram mu sie teraz podawac wody wiecej . Bruno ma typowe niedźwiedzie cechy :) lubi porządnie zjeść i jak zapada w sen to można młotem walić :) a przy tym wszystkim odkąd nauczył się stawać i chodzić trzymając się czegoś to w miejscu nie usiedzi więc pewnie dlatego potrzebuje więcej snu i "solidniejsze" jedzenie :):) Jeśli chodzi o spanie to faktycznie od początku nie ma z nim problemu żadnego , w szpitalu jeszcze zauważyłam że nieco w tym "odstaje" od innych dzieci i powiem ci że na początku to nawet wstawałam w nocy i sprawdzałam czy oddycha :) Wahaliśmy się z imieniem , ale to pasowało jak ulał :)Przez pierwszy miesiąc chodził spac o 19 i miał pobudkę ok 1 , 4 i 8 . Już z początkiem 3 miesiąca budził się raz ok 3 . Chwile przed skończeniem 5 budził się coraz rzadziej a nawet jak to ja przyznaje że wciskałam smoczek :) i starałam sie lekko przytrzymywać żeby złapał to sprawiło że po jakichś 2 tyg był spokój. Dziś takie pobudki to sporadyczne przypadki, gdy np. zapłacze przez sen i sie przebudzi , odkładam go wtedy i daje smoczek i spi dalej.

      Usuń
    2. Aha rozumiem, nie czuj się winna! :)
      Hmm może teraz już jako podwójna mama wiesz jak postępować, więcej przewidujesz, lepiej wykombinujesz :) Może ja coś przeoczyłam i o wielu rzeczach nie wiem :)
      A co do kaszek to kurcze moja... nie lubi ;) Najlepsza pierś, ciężko będzie kiedyś odstawić :) Ale takie "dorosłe" jedzenie też uwielbia :)

      Usuń
    3. Bruno to moje pierwsze dziecko Amelka jest jego przyrodnią siostrą :) nie lubię tego słowa - źle mi się kojarzy :) więc tylko kiedyś w pierwszym poście pisałam że jesteśmy rodzinką patchworkową :) Dzieciaki mają ze sobą niesamowity kontakt a i ja kocham Amelcie jak córe :) robie wszystko na tzw "czuja" :) trafiłam też na naprawdę świetną położną środowiskową :) i tak staram się metodą prób i błędów "pracować" nad idealnym układem dla mnie i synka :) i nie słuchać gdy inni uważają że coś -za szybko, za wolno, nie tak :) a słysze często - ostatnio np. jak można z tak małym dzieckiem na basen ? - a no można :) jak można dziecko bez czapki jak na polu zimno? - można bo na polu prawie 30 stopni :) ostatnio nawet przy kasie pan mi tłumaczył żebym dziecku smoczka nie dawała :) - a Bruno ma od dziecka bardzo silny odruch ssania - o czym pan który mnie widzi pierwszy raz nie może wiedzieć - i szwagierka logopeda zaleciła smoczek jako "antidotum" na palec :) a Bruno i tak smoczek dostaje tylko do snu - po czym sam wypluwa po zaśnięciu :) no cóż:)

      Słuchaj siebie !! Na pewno wszystko robisz dobrze bo jesteś kochającą mama :)
      Co do kasz to córa przyjaciółki mojej też wcinała zupki a kasza nie bardzo, a Bruno zupkami gardził zanim się w nich mięsko pojawiło :) a kasze pokochał od pierwszej łyżeczki :) Każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby :) skoro wcina mleczko mamusi - to znaczy że najpyszniejsze i tylko gratulować !!!

      Usuń
    4. Wybacz, nie doczytałam.. :)
      Wiem, wiem słucham siebie i staram się żeby małej było jak najlepiej :)
      Co do rad to wiem jak to jest, ale co poradzisz :)

      Usuń
    5. Zwariowałaś nie ma czego wybaczać :) :):):) często ludzie biorą Amelcie za córe moją :) na pewno jest jej najlepiej pod słońcem :)

      Usuń
  2. U nas też Jasiek uwielbia kaszkę bananową, dzisiaj na spróbowanie truskawkową kupiłam.

    Nam upały rozregulowały nasz porządek dnia i teraz układamy nowy, muszę stwierdzić, że ten nowy coraz bardziej mi odpowiada, tylko zakupy już o 8 rano są troche uciążliwe dla mnie ze względu na porę dnia, ale czego to człowiek nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My próbowaliśmy tylko bananowej i malinowej :) obie lubie ale banan zdecydowanie bardziej podchodzi :) Radość w jego oczach gdy ide z miską kaszy -bezcenna:) Pocieszające dla Ciebie niech będzie to że ostatnio sama wstaje wcześniej żeby posiedzieć przy takim rannym chłodzie na leżaku na tarasie -więc może te zakupy o 8 to wacele nie zły pomysł :)

      Usuń
  3. u mnie już w miarę uporzadkowany dzień :), chociaz rozlegulowało nam sie ostatnio przez te upały zasypianie wieczorne;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie jeszcze ustalicie nowy rytm :) my dziś poszliśmy do kąpieli po 21 bo znajomi wpadli :)

      Usuń
  4. My też mamy regularny tryb dnia! Wstajemy o 7/7.30, jemy śniadanko,później bawimy się w domku, sprzątamy, albo idziemy do piaskownicy, o 10.30/11 jemy drugie śniadanko i idziemy na drzemkę która trwa około 2godzin, o 13.30 jemy obiadek, a później wybieramy się na spacer, o 16 jemy podwieczorek, a po nim bawimy się w domu albo drugi spacer, szaleństwa na podwórku, o 19 kolacja, kąpiel, mleko i idziemy spać:) Syn młodszy o minutę od brata śpi całą noc (nad ranem pije mleko tak około 6), a syn o minutę starszy od brata nie pozwala się mamuśce wyspać i budzi się po 2-4 razy w nocy. Nie zawsze musi jednak zjeść.
    Uważam że regularny tryb życia bardzo pomaga! I matkom i dzieciom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania ja Ciebie to mega podziwiam :) Dwaj mężczyźni mali w domu a ty jeszcze dajesz rade wszystko regularnie robić :) ja to czasem przy jednym nie wiem w co ręce włożyć :) Dobrze że starszy nie budzi młodszego :P no takie charakterki dają znać od małego :)

      Usuń
    2. Wlasnie dlatego ze jest ich 2 to musi byc u nas wszystko regularnie i systematycznie bo tak to dostalibysmy wszyscy na glowe:p

      Usuń
  5. Fajnie ze macie porzadek. U nas to roznie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej gdy byłam w ciąży myślałam że to takie gadanie , gdy sie urodził nie wiedziałam jak się za to zabrać ale faktycznie wiele to ułatwia - chociażby to że wiem kiedy mam czas tylko dla siebie i mogę coś zrobić :)

      Usuń
  6. Chciałam zaprosić na bloga. Tematyka to filmy, muzyka (filmowa i nie tylko), a także życie codzienne pisane wierszem. Myślę, że znajdzie się coś i dla dziecka, i dla dorosłego. Pozdrawiam, http://versemovie.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny mały przystojniaczek...;) U nas sytuacja też się reguluje... Filip sam zasypia. Ma dwie drzemki, czasami trzy jak się zmęczy... Ale jeszcze nie chodzi przy szafkach... :( Każde dziecko indywidualnie... I my też ostatnio zajadamy truskawki ... ! ;)) Buziaki kochani ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś to się ciesz że jeszcze nie chodzi:) masz jeszcze trochę spokoju:) bo najczęściej wypowiadanym ostatnio przez moją osobę jest "nie wolno" :) łapie i ściąga wszystko a do tego zalicza guzy :( strach się bać co będzie dalej :) całujemy :) jak uśpię zaraz Bruna to do was zajrzę :) bo widziałam Filipka w nowej "odsłonie" :) muszę się nacieszyć tym widokiem :)

      Usuń
  8. Brunio jaki elegancik! Kołnierzyk postawiony nono:)

    OdpowiedzUsuń