Pierwszy przystanek – przedszkole – mamusia musiała załatwić parę formalności . Potem wycieczka do Babci Terni – skąd Bruno wywiózł drugą piłkę . Tym razem nieco mniejszą – pierwszą tatuś kupił na zapas Brunowi dużą – do gry w nogę. O dziwo mój syn ją pokochał, tyle radości jeszcze nie widziałam gdy mu ja pokazaliśmy. Strasznie go cieszyło gdy mu się turlała.
Następnie udaliśmy się do ciotki Magdy na kawkę – odrobina przyjemności dla mamy:) Bruno w tym czasie człapał za psem ciotki albo bawił się z kuzynką Luśka którą uwielbia , cała buźka mu się śmieje jak ja widzi, jedynie zabawa z siostrą może to przebić . Bruno strasznie , ale to strasznie lubi dzieci , jak tylko gdzieś jesteśmy, w sklepie, na spacerze i zobaczy dziecko to wariuje i piszczy zaczepiając je :) Taki towarzyski ten mój Mysiorek . A mama miała chwilę na ploteczki .Obiadek też zjedliśmy u cioci , Brunio spróbował trochę krupniczku i strasznie mu smakował . Zresztą jemu chyba wszystko smakuje :) Od początku nie ma z nim problemu , je wszystko a jego dieta jest już baaaaaardzo rozszerzona. Ale to może w innym poście o upodobaniach kulinarnych Mysiora napisze.
Po wizycie u ciotki czekał jeszcze jeden obowiązek cotygodniowy- zakupy. Mój syn oczywiście podrywał wszystkie napotkane w sklepie Panie – to po tatusiu :) Po prawie godzinie , wyszliśmy ze sklepu obciążeni całym koszykiem i lżejsi o 300zł :) Dlaczego mnie to nie dziwi? Ale upolowaliśmy kaszki na promocji, dwie za 10zł więc wzięliśmy cały zapas. I chusteczki Huggies nasze ulubione.Wychodząc ze sklepu rzucił się nam w oczy jeszcze wielki napis- kumulacja 12.000000 :) No to puściliśmy sobie po jednym zakładzie na chybił trafił z Bruniem i dziś czekamy :) Raczej nie gramy , ale nie zaszkodzi raz zdać się na los.
Po powrocie do domu mała drzemka, deserek i spacerek z tatusiem i siostrą . Po takim dniu Bruniasty zasnął w sekundę i to z bananem na twarzy.
Bruno uwielbia jazdę samochodem, może ma to po mnie? Dłuższe trasy przesypia w całości , na krótszych słyszę jego „guganie” radosne z tyłu . Na szybie ma zawieszoną Biedronkę , do której zawsze mówi. Może opowiada jej gdzie jedziemy?
A dziś znowu przywitała nas ładna pogoda, w planach mamy basen i piknik organizowany u nas z okazji „Dnia dziecka”. Dziś będzie nam towarzyszyć Amelcia więc Brunio będzie jeszcze bardziej szczęśliwy.
A poniżej kilka zdjęć z piłką :)
P.S. Co dziś robicie na obiad? Mamy ochotę na coś nowego:)
| A co to? |
| PIŁA!!! |
| Jak tylko urosnę to będę grał z tatą i wujkami :) |
| Tak wyyyysoko będe kopał!! |
| Nie uciekaj piłeczko!!! -To nie będzie bolało- obiecuje |
| Teraz cię przytulę :) |
| Taki jestem szczęśliwy że Cię mam |
![]() |
| A tu dywanik od taty -w naszym ulubionym zestawieniu kolorystycznym :) |

Piłka niewiele mniejsza od Brunia ;) dywan - cud, miód i orzeszki ;)
OdpowiedzUsuńNie mam co prawda jeszcze pomysłu na obiad, ale jeśli lubicie tatry, to mogę Ci polecić jedną :) ja kupuje ciasto francuskie + mieszankę warzywną (brokół, kalafior, marchewka) + trochę boczku + śmietana + ser + jajko. Ciasto wykładam w foremce, warzywa gotuje i na ciasto, boczek przesmażam i na warzywa. A na to rozbełtane jajko ze śmietaną i startym serem. Aha bym zapomniała ja to wszystko posypuje ziołami ewentualnie sól i pieprz. Smacznego :)
No powiem Ci że brzmi pysznie :) czuje że wykorzystam w tym tygodniu :) a śmietana jak?
UsuńŚmietanę trzeba wymieszać z rozbełtanym jajkiem i startym serem :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZnowu cos co łączy Brunia i Filipka... Mój szkrab też zjadłby wszystko... A gdy widzi jego miseczkę i łyżeczkę to się cały trzęsie i piszczy... Noo i jego dieta tez jest bardzo rozszerzona... ! A co do zakupów, to Filip też je uwielbia... :D No i naszych Panów ( chodzi mi tutaj o tych starszych )to widzę, że też ich coś łączy ... ;D Pozdrawiamy i całujemy ;**
OdpowiedzUsuńto widzę, że też coś łączy *
OdpowiedzUsuńSłodziak z Twojego synka:)
OdpowiedzUsuńdziękuje w imieniu Brunia:)
UsuńAle świetny dywan, po prostu śliczny.
OdpowiedzUsuńU nas odwrotnie - straszny niejadek.
ej, ale chyba z ciotka tez pogra w pile! :-( dupolek. <3!
OdpowiedzUsuńmówił mi że pogra , ale pod warunkiem że będzie ciotka na bramce stała :)
OdpowiedzUsuń