wtorek, 30 lipca 2013

Liebster Blog

Zostałam nominowana do znanej już szerzej zabawy:




przez

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”  - See more at: http://kropleszczescia.blogspot.com/#sthash.b1OPfvzN.dpuf


Nominacja do Libster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana blogom o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Należy odpowiedzieć na 11 pytań, otrzymanych od osoby, która Ciebie nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób, informując je o tym oraz zadajesz im również 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który nominował Ciebie..
 

 Pytania dla mnie:

1. Impuls czy przemyślana decyzja
-co zdecydowało o tym, że zaczęłaś/zacząłeś pisać bloga?

Przemyślana decyzja, bardzo długo o tym myślałam -aż za długo -zamiast wziąć się szybciej do roboty:) dziś żałuję, że tak późno.

2. W jakie miejsce chciałabyś/chciałbyś pojechać na wczasy
-gdyby zasób portfela Cię nie ograniczał?

Nowa Zelandia , Portugalia i Bora Bora

3. Jaki jest Twój ulubiony smak?
Jakiej potrawie nigdy nie odmówisz?

Ostry a nie pogardzę kurczakiem po wietnamsku i penne ze szpinakiem i gorgonzolą :)

4. Czy jest blog, który Ciebie inspiruje?
Który jest dla Ciebie jak matka dla córki?

Raczej nie. Inspiruje mnie głównie mój syn Bruno.

5. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
- jaką książkę poleciłabyś mi do przeczytania?

Zdecydowanie mój ukochany „Cień wiatru” i wszystkie inne które napisał Carlos Ruiz Zafon

 6. Bez czego nigdy nie wychodzisz z domu?

Do niedawna bez telefonu, dziś często nie wiem gdzie on jest. Teraz towarzyszy mi głównie Bruno.
 
7. Czy masz swoją "żelazną zasadę", którą kierujesz się idąc przez życie?

Lepiej żałować że się coś zrobiło, niż nie robić nic i zastanawiać się co by było gdyby…,
 
8. Gdybyś mogła cofnąć czas... to o ile byś go cofnęła?

Zdecydowanie o 15 lat
 
9. Kto jest Twoim autorytetem? 

Moja mama

10. Twój sposób na relaks to?

Wieczór z książką, lub z przyjaciółmi przy winie i grillu.
 
11. Gdyby za Twoim oknem był mur, a w nim wielka stara brama...otworzyłabyś ją?

Niech no ktoś spróbuje mnie zatrzymać :)

NOMINUJE DO ZABAWY:



1. Anię W z bloga Mamania 
2. Kaprysek z bloga cośniebieskiego
3. Martę Mame Filipa z bloga o tej samej nazwie
4. Natalie z bloga tootighthead
5. Anie z bloga Tysiąc gram cudu
6. Lili z bloga mamusioowo
7. Mamę Leonka z bloga MamaLeonka
8. Searcherofthebeauty z bloga dzidziastyle
9. Ann_Luk z bloga Mama jak z obrazka
10. Cynamonowa z bloga cynamonowa:)
11. Alex z bloga Alex pisze

A TERAZ MOJE PYTANIA:


1. Twój największy sukces życiowy?
2. Atrybutem kobiecości dla Ciebie jest…?
3. Jeden za wszystkich czy wszyscy za jednego? :)
4. Jeśli kawa to w filiżance czy w kubku?
5.Spodnie czy spódnica?
6. Gdybyś mogła posiąść jakąś nadprzyrodzona moc co by to było?
7. Jak udany wieczór to tylko.....?
8. Twoja największa wada?
9. Gdybyś mogła uzyskać odpowiedź na jedno nurtujące Cię pytanie, jakie by ono było?
10. Za co najbardziej cenisz/kochasz swojego partnera/partnerkę?
11. Piosenka która Ci aktualnie towarzyszy to…

Życzę udanej zabawy i powodzenia.

sobota, 27 lipca 2013

Paszportowo

Byliśmy wczoraj wyrobić paszport  :)
Może uda się jeszcze wyskoczyć na jakiś weekendzik gdzieś za Polską granicę, jeśli szybko go dostaniemy:(

A jak paszport to i zdjęcie paszportowe :) Uśmiałam się strasznie z tego mojego synka:) siadł na fotelu, otworzył usteczka i patrzył zdziwiony na Panią fotograf, jedno zdjęcie , drugie, a on miny nie zmienia tylko patrzy zdziwiony, my z Amelką zaczęłyśmy się śmiać okropnie,
a Pani do mnie - Czy może mu Pani zamknąć ta buzię???
Zamknąć Buzię???!!!! Pytam Pani - A niby jak?? co mam mu potrzymać??
A to dobre!!! :) Więc pytam jej czy to straszna zbrodnia, odraczajaca otrzymanie tego ważnego dokumentu , jeśli on tej buzi nie zamknie?
I tak zostało :) Dla mnie jest śmiesznie, jest cudnie i nam się podoba:)
Wyszliśmy ze zdjęciem z otwartą buzią:)
Pani w biurze paszportowym przegląda uzupełnione podanie, i zatrzymuje się przy rubryce oczy - wpisałam nieokreślone:) był taki przykład na dole , więc zgodnie z prawda tak podałam:)
Uprzejma Pani patrzy na mnie i mówi że to niemożliwe i że trzeba jakieś podać, więc mówię że skoro mają taki przykład jak "nieokreślone" to tak wpisałam bo Bruno ma oczy trzy kolorowe - :)Pani więc do mnie - Pokarzcie mi go tu:) Tatuś dumnie wszedł z synem, podsunął Pani pod sam nos , patrzy, patrzy i w końcu mówi:  Dobra niech Pani wpisze nieokreślone:) hahahaha Tak mój syn ma oczy trzy kolorowe:) szaro, zielono, brązowe:) Jego tata ma dwukolorowe, więc on niewątpliwie chciał go przebić :)
Takie to przygody z tym moim synem :) Więc najdalej za miesiąc odbierzemy paszporcik z otwartą buzią i nieokreślonymi oczami :)

A potem były zakupy imieninowe dla Babci :) I małe co nieco dla mamy :)
I lody świderki:) a przemiła Pani zrobiła w prezencie dla Bruniastego - specjalnego małego swiderka:) którego dumnie trzymał w dłoni :) Ach ten mój syn od małego podrywa wszystkie ekspedientki :)

P.S Mamuśka chrzestna, ukochana Brunciowa po zobaczeniu zdjęcia paszportowego skwitowała, że wygląda jak z reklamy gerbera:) i tego się trzymamy :) Krysiu, Bruno całuje i pozdrawia i kocha nad życie:)


poniedziałek, 22 lipca 2013

EIGHT...



Tak, tak to dziś jest ten dzień :)
8!!  Mamy 8 miesięcy tzn. Bruno ma :)
Jejku osiem miesięcy przeleciało jak z bicza trzasnął :) hahaha
Osiem miesięcy szczęścia + 9 w brzuchu :)
Jesteś, cudowny, jedyny, niepowtarzalny bo mój!!!
Jeszcze :)
Kiedyś pewnie skradniesz serce jakiejś niewiasty:)
Ale obiecuje być wyrozumiała :)
Kocham Cię synku za wszystko

* za to jak co rano stoisz z wyciągniętymi rączkami i uśmiechem mówiąc- mamo nowy dzień przed nami!!
* za to żę nawet kiedy płaczesz wołasz mamomamo:)
* za to że -chyba jako jedyny- uwielbiasz kiedy śpiewam:)
* za poranne tulenie:)
* za to , żę rozumiesz że mama powinna się wyspać :)
* za Twoje rozmowy z misiami :)
* za to jak czasem "pyskujesz" czekając na zupkę w swoim krzesełku
* za to że mogę cię wszędzie ze sobą zabrać i wiem że będziesz grzeczny:)
* za Twoje małe nózki gdy drepczą przy wszystkim co możliwe
* za rączki, którymi chwytasz mnie za buzie i przyciągasz do siebie:)
* za najcudowniejsze miny świata:)
* za to jak się głośno śmiejesz:)
* za Twoją pogodę ducha:)
* za "wszędobylstwo" Twoje:) 
* A NAJBARDZIEJ ZA TO ŻE JESTEŚ:)



A teraz trochę faktów:

- zdarzyło ci się dwa razy stać dłuższą chwilę bez trzymania :)
- coraz szybciej biegasz przy meblach, lub trzymany, i coraz wyżej się wspinasz
- nie lubisz gdy ktoś zamyka przed Tobą drzwi -jakiekolwiek wtedy siadasz i płaczesz:)
- uwielbiasz buty:) trzeba je przed Tobą chować bo niestety chcesz je też zjadać :)
- kochasz pieski , wariacji dostajesz gdy jakiegoś widzisz i musisz koniecznie pogłaskać
- przesypiasz całe nocki - z dwoma wyjątkami ostatnio gdy cos ci się śniło i obudziłeś się z okropnym płaczem tylko rączki cie uspokoiły.
- jesz już praktycznie wszystko - najbardziej lubisz nektarynki, banany i lody:)
- ale szeroko otwierasz też buzie na rosołek, ryż z warzywami, krupniczek:)
- nie lubisz malin???? - tego nie rozumiem:):)
- nigdy jeszcze nie gorączkowałeś, nie chorowałeś -tfu tfu - odpukać
- uwielbiasz chodzić po trawie
- kochasz samochody - zdecydowanie:)
- gdy widzisz tatę z daleka już zaczynasz wierzgać nogami - ostatnio -nie wiem czy to możliwe czy przypadek - ale dwa razy na spacerze rozpoznałeś tak jego auto:)
- kochasz dzieci , pisków na ich widok nie ma końca
- ale nie lubisz gdy one piszczą lub gdy ktoś ma piskliwy głos
- rozpoznajesz już ludzi -dzieląc na tych których znasz i których nie:)









sobota, 20 lipca 2013

Smutek...

Smutek mnie dziś ogarnął, na niektórych waszych blogach pojawiły się wpisy o mamach pracujących i to widmo które odganiałam tyle czasu ze swoich myśli powróciło ze zdwojona siłą ...
Bo jak mam zostawić tego mojego brzdąca tak z dnia na dzień ...
Owszem zdarzało mi się zostawiac go na kilka godzin z mamą w weekendy gdy zamykałam sesję , ale to nie to samo.
Jak pogodzić się z myślą że za 3 tygodnie już nie będziemy razem rozpoczynać poranków, razem się tulić w łóżeczku przed śniadaniem, razem jeść, i tyle uśmiechów mnie ominie, a może i pierwsze kroki i słowa??
Tak, tak wiem , że większość jakoś przez to przechodzi i że ludzie mają poważniejsze problemy na głowie, ale dla mnie Bruno jest teraz całym moim światem i ciężko mi ten świat tak opuścić.
Czekamy na odpowiedź zaprzyjaźnionej pani A. czy podejmie się opieki nad nim,  jeśli nie zostaje nam żłobek prywatny do czego nie jestem do końca przekonana..
Oj tak smutek i żal dzis zagościł na twarzy mamusi i dlatego, tule go dziś ze zdwojona silą,jak gdybym czas chciała zatrzymać ... Brakło nam miesiąca i 8 dni do rocznego "bytowania" w swoim gronie:(
Czy tylko mnie ta wizja tak przeraża?

Bo jak tu zostawić takiego słodziaka?