Jako że tatuś Bruna to prawdziwy miłośnik muzyki -rocka i punka , już w brzuchu słuchał nasz synek
"mocnych brzmień" :) ale, mimo że nie przeszkadza mu do dziś zasypianie przy takiej
muzyce - bo zawsze zasypia przy jakiejś, ciszy nie lubi :) postanowiliśmy zakupić jakieś kołysanki.
Bruno urodził się tuż przed Mikołajem -tym Świętym:) więc prezent jak znalazł.
W Empiku zakupiliśmy 3 płyty z piosenkami dla dzieci, ale jedna szczególnie
skradła nasze serca i to o niej dziś mowa.
Kołysanki - Utulanki - Grzegorz Turnau i Magda Umer
16 przepięknych kołysanek zaśpiewanych cudownymi głosami.
Zapewne to przez "czynnik krakowski" wybrałam akurat tą płytę z wszystkich innych na półce, dziś już nie pamiętam co zdecydowało -może to okładka do mnie przemówiła - KUP MNIE :)
Do dziś natomiast pamiętam gdy ją pierwszy raz puściliśmy, słuchaliśmy z moim K. jak zaczarowani:)
I zostało tak do dziś, ja mam słabość do 'Kołysanki dla Okruszka".
Gdy Bruno miał zaledwie kilka tygodni i słuchaliśmy jej na dobranoc a w tekście słyszałam
"...kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach..." myślałam -oj kiedy to będzie:)
A dziś synek mój już taki duży....
Czas leci i zmienia się z dnia na dzień , ale niezmiennie jest królem mojego serca:)
Teraz słucham tej kołysanki ze strasznym sentymentem i łezka kręci się w oku.
Dlatego gorąco polecam płytę i wam -a raczej waszym królewiczom i królewnom :) - Naprawdę warto!
P.S W niedzielę udało się nam wyskoczyć z dziećmi do Rabki Zdrój i mój syn był tak oczarowany karuzelami w Rabkolandzie że pokazał wreszcie dolne ząbki do zdjęcia, dlatego muszę wam je pokazać :)

"...kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach..." wzruszam się zawsze...
OdpowiedzUsuńteż lubię te kołysanki, ale na moją córkę nie działają :) woli damski głos :) a kołysanka o królu wzrusza mnie zawsze do łez
OdpowiedzUsuńA głos Magdy Umer też nie zadziała?
Usuńu nas tylko wersje mamy działają i nic więcej. No jeszcze może być mocniejsze brzmienie ::D
OdpowiedzUsuńU nas kołysanki na zmianę z Eską Rock :)
UsuńUwielbiam ta kolysanke! :) Czesto puszczam ja maluchom. Zabki Bruncia-genialne:)
OdpowiedzUsuńWreszcie uchwycone :)
UsuńUchwycić ząbki na zdjęciu to u nas też nie lada problem ;) my kołysanek nie słuchamy (jeszcze), ale u nas też głos śpiewającej mamy jest the best ;)
OdpowiedzUsuńhahaha u nas może lepiej że mama nie śpiewa:)
UsuńhA! uwielbiamy tą (tę?) płytę ;) Słuchamy ją co wieczór, a i w dzień się zdarza jak Błażejek jest marudny, lub nie może zasnąć :)
OdpowiedzUsuńJa też ją uwielbiam ! Zdecydowanie numer 1 :)
UsuńOooo są i ząbki ! :) Nasz Fifi lubi tylko jak mama śpiewa . ;p
OdpowiedzUsuńBuziaki kochani ; **
Buźki przechwycone:)
UsuńNie znam jeszcze tej płyty (choć słyszalam o niej kilka razy), ale chętnie poznam.. Dzięki za przypomnienie, że takie istnieje. Może córci się spodoba :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Powinna się spodobać i mamie i córci :)
UsuńPora na pierwszą płytkę;) Widać ze na karuzeli był w swoim żywiole! Duży chłopak;)
OdpowiedzUsuńDo pamiętnego usg w 20tygodniu nasza obecna córcia Lila, też była ewentualnym Brunkiem :) Uwielbiam to imię i nie tracę nadziei, że kiedyś jeszcze będę je wypowiadała codziennie :)
OdpowiedzUsuńBruno, dawno do Ciebie nie zaglądałam:( Wakacjujemy się z Mironkiem, ale wszystko nadrobimy!!! My również słuchaliśmy utulanek, a przy słowach - dziś jesteś mały jak muszelka, za każdym razem płakałam jak bóbr!
OdpowiedzUsuń