środa, 14 sierpnia 2013

Kołysanki utulanki

 Jako że tatuś Bruna to prawdziwy miłośnik muzyki -rocka i punka , już w brzuchu słuchał nasz synek
 "mocnych brzmień" :) ale, mimo że nie przeszkadza mu do dziś zasypianie przy takiej
 muzyce - bo zawsze zasypia przy jakiejś, ciszy nie lubi :) postanowiliśmy zakupić jakieś kołysanki. 
Bruno urodził się tuż przed Mikołajem -tym Świętym:) więc prezent jak znalazł. 
W Empiku zakupiliśmy 3 płyty z piosenkami dla dzieci, ale jedna szczególnie 
skradła nasze serca i to o niej dziś mowa. 


Kołysanki - Utulanki - Grzegorz Turnau i Magda Umer

16 przepięknych kołysanek zaśpiewanych cudownymi głosami.
Zapewne to przez "czynnik krakowski" wybrałam akurat tą płytę z wszystkich innych na półce, dziś już nie pamiętam co zdecydowało -może to okładka do mnie przemówiła - KUP MNIE :) 
Do dziś natomiast pamiętam gdy ją pierwszy raz puściliśmy, słuchaliśmy z moim K. jak zaczarowani:)
I zostało tak do dziś, ja mam słabość do 'Kołysanki dla Okruszka". 
Gdy Bruno miał zaledwie kilka tygodni i słuchaliśmy jej na dobranoc a w tekście słyszałam
 "...kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach..." myślałam -oj kiedy to będzie:) 
A dziś synek mój już taki duży....
Czas leci i zmienia się z dnia na dzień , ale niezmiennie jest królem mojego serca:)
Teraz słucham tej kołysanki ze strasznym sentymentem i łezka kręci się w oku. 
Dlatego gorąco polecam płytę i wam -a raczej waszym królewiczom i królewnom :) - Naprawdę warto!



P.S W niedzielę udało się nam wyskoczyć z dziećmi do Rabki Zdrój i mój syn był tak oczarowany karuzelami w Rabkolandzie że pokazał wreszcie dolne ząbki do zdjęcia, dlatego muszę wam je pokazać :)









 

 


18 komentarzy:

  1. "...kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach..." wzruszam się zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię te kołysanki, ale na moją córkę nie działają :) woli damski głos :) a kołysanka o królu wzrusza mnie zawsze do łez

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas tylko wersje mamy działają i nic więcej. No jeszcze może być mocniejsze brzmienie ::D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ta kolysanke! :) Czesto puszczam ja maluchom. Zabki Bruncia-genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uchwycić ząbki na zdjęciu to u nas też nie lada problem ;) my kołysanek nie słuchamy (jeszcze), ale u nas też głos śpiewającej mamy jest the best ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hA! uwielbiamy tą (tę?) płytę ;) Słuchamy ją co wieczór, a i w dzień się zdarza jak Błażejek jest marudny, lub nie może zasnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo są i ząbki ! :) Nasz Fifi lubi tylko jak mama śpiewa . ;p
    Buziaki kochani ; **

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam jeszcze tej płyty (choć słyszalam o niej kilka razy), ale chętnie poznam.. Dzięki za przypomnienie, że takie istnieje. Może córci się spodoba :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pora na pierwszą płytkę;) Widać ze na karuzeli był w swoim żywiole! Duży chłopak;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do pamiętnego usg w 20tygodniu nasza obecna córcia Lila, też była ewentualnym Brunkiem :) Uwielbiam to imię i nie tracę nadziei, że kiedyś jeszcze będę je wypowiadała codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bruno, dawno do Ciebie nie zaglądałam:( Wakacjujemy się z Mironkiem, ale wszystko nadrobimy!!! My również słuchaliśmy utulanek, a przy słowach - dziś jesteś mały jak muszelka, za każdym razem płakałam jak bóbr!

    OdpowiedzUsuń