poniedziałek, 5 sierpnia 2013

MAMA

Narodziny Bruna były najpiękniejszym dniem w moim życiu:) 
A to był dopiero początek, potem były pierwsze uśmiechy, łapanie rączkami, 
pierwsze świadome tulenie, pierwszy krok "z trzymanką" , pierwszy ząbek:)
A dziś nastał dzień na który bardzo czekałam, tak nagle niespodziewanie. 
Bawił się ten mój synek z psem a mamusia za fotografa robiła, wołam go a on idzie do mnie i nagle głośno akcentując każdą sylabę mówi 
"MAMA".
 Patrzę na mojego K. on na mnie i oboje się śmiejemy a on nadal Mama, Mama:) 
I tak mu się to spodobało że my się z tego cieszymy, że dopóki nie zasnął powtarzał
 je po kilka razy w kółko:)coraz głośniej i wyraźniej:) 
No prawie się poryczałam:) Do tej pory wołał mamo tylko jak był rozżalony, zrozpaczony, plącząc, wisiał wtedy u moich nóg żeby go na ręce wziąć i wołał mamo, ale żeby tak świadomie powiedzieć mamo bez płaczu... pięknie to brzmi :)
Upajam się nadal tym dźwiękiem i czekam czy jutro mu się nie zapomni :) hihihi

P.S Mamy kolejne dwa zęby tym razem górne 2:) wygląda jak mały wilkołak bez jedynek:)

A teraz kilka zdjęć z wczoraj i z dzisiejszego dnia :) Zabawy naszych dwóch dzieciaków:)


Wsiadamy!

Jedziesz mamo?

A tak wysiadam:)

Jak "For Men" to od dziś tylko tego używam:)

Właśnie w tej chwili powiedziałem :MAMO!!

Razem z Kraksą zrobimy tu porządek

Odpoczynek u tatusia

Moja przyjaciółka najlepsza

Nie martw sie obronie Cię piesku!


Mój żółw Cucu:) w swojej tymczasowej rezydencji:)

tato coś się płotek poluzował, daj młotek naprawię to:)


20 komentarzy:

  1. super, nie mogę się doczekać, aż usłyszę te słowa od mojej córki :) ale macie fajne zwierzaki i super się wabią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółw znajda przybłąkał się na ogródki działkowe do mojej przyszłej bratowej a ona postanowiła nam go podarować :) Wiedziała że w naszym zwierzyńcu będzie miał dobrze:) mamy jeszcze całe akwarium rybek i wtedy był chomik:) teraz marzy się nam kanarek i królik:)

      Usuń
    2. Psa kupiliśmy jak Bruno miał 3-4 miesiące :) razem się wychowują :) dlatego chcieliśmy suczkę podobno bardziej opiekuńcze:)

      Usuń
  2. gratulacje dla Was ;)

    hej! jak ja Ci zazdroszczę tego oczka dla żółwia... Sama miałam dwa (dostałam w prezencie od nie świadomej w jakich warunkach powinny żyć Cioci). Niestety po 10 latach musiałam je oddać ;( Bo mieszkam w bloku, a akwarium 110l już im nie wystarczało ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczko tymczasowe:) dostaliśmy żółwia w sobotę a wtedy jedynym sklepem z "większych" w okolicy było TESCO:) hihihi więc mój K. pojechał i kupił .... piaskownicę :) jedyne co mieli:) końcem roku albo w przyszłym chcemy zmienić na coś większego :) W zimie koczuje w akwarium :) które rozrosło się już do olbrzymich rozmiarów :)Musi nawet stać na specjalnej komodzie :)

      Usuń
  3. U nas ma-ma już od jakiegoś czasu :) Czekam aż będzie to wypowiedziane zupełnie świadomie :) Króluje raczej ta-ta, na-na.
    My też mamy żółwia, ale lądowego, łazi sobie po terarium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz jest wodno lądowy :) śmieszne zwierzątka:)

      Usuń
  4. Jacieee... Też bym już chciała usłyszeć to słowo. Ale na razie to tylko przy jedzeniu " mamamamama " :D No ale Brunio zawsze jest we wszystkim szybszy od naszego Filipa... ;p Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie mam przeczucie że Filip pierwszy zacznie chodzić :) nasz już tak długo łazi przy meblach że chyba mu się nie chce inaczej co prawda dwa razy zrobił -raz 3 kroki i raz 5 kroków ale to wszystko za ten czas:0 wszyscy nam mówili zaraz zacznie chodzić zaraz zacznie:) a tu nic:) i czuje że zacznie jak rok skończy :)
      Za to dupol mały nie chce się za nic uczyć papa ani kosi kosi :) umie tylko aty aty i kto tu rządzi:) -bije wtedy ręka w stół :) czuje że będzie łobuz z niego:)

      Usuń
    2. Nasz próbuje raczkować, ale nie wie, że to trzeb na kolanach tylko od razu staje na nogi i zwykle leci na główkę... Robi papa, kosi kosi. Aaaa i ostatnio jak się go pytam "gdzie jest bocian?" to on pokazuje palcem do góry. ;p No ii jak się Mu powie buzi to daje komu popadnie. Chyba będzie lubił się całować. ;D Aaaa no i "bisiu bisiu" wtedy uderza rączką. ;p Ale co do chodzenia to ciężko ... :D

      Usuń
  5. Witaj, Twój blog dostał ode mnie wyróżnienie Liebster Blog Awards: http://mateuszkowy-blog.blogspot.com/2013/08/liebster-blog-awards.html

    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. serce rośnie jak się słyszy te dwie cudowne sylaby MAMA;) No a widzę synek już się autami interesuje! No proszę, proszę;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od małego ma słabość do "blachy':) to po wujku :)

      Usuń
  7. Super, fajne uczucie ja też tego doświadczam już :D Widzę, że u Bruna też najpierw górne dwójki wyszły. Mój Szymek ma je już duże i mega śmiesznie to wygląda jak się śmieje.

    P.S. Nie było mnie tu u Ciebie przez jakiś czas, bo Twój blog usunął mi się z obserwowanych, nie wiem w jaki sposób się to stało. Zastanawiałam się, że już dawno nic nie pisałaś, a tu taki myk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiałam co to się dzieje że u nas nie gościcie:)
      To widzę Kasiu że obie mamy wampirki w domu :)

      Usuń
  8. jaki sliczny taki do wycałowania:*
    pozdrawiam
    AsiaR&Misiol

    OdpowiedzUsuń
  9. No prosze-jest i mama:) Ja tez pamietam dokladnie te chwile kiedy pierwszy raz uslyszalam to slowo:) A zwierzaki cudne-szczegolnie ten zolw! A na noc tez zostaje w ogrodzie,czy macie dla niego jakis kacik w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w cieple noce nocuje w swoim "oczku" a na chłodne i okres jesień -zima i wczesna wiosna mamy duże akwarium które dzieli z rybami :)

      Usuń